środa, 5 lutego 2014

                                       Rozdział 2 

Po wejściu siadłyśmy na miejsce .Cały czas  gadałyśmy o tym jak dolecimy na miejsce to szybko pojedziemy do akademika .Bardzo mi się chciało spać więc przeprosiłam Emily i odwróciłam się w stronę okna ,żeby spokojnie usnąć .Po chwili usłyszałam głos .
-Proszę się zapiąć , podchodzimy  do lądowania .
Po wylądowaniu wyszłyśmy z samolotu i pojechałyśmy do akademika i  odnalazłyśmy swoje pokoje miałyśmy je obok siebie .Emily szybko weszła do mojego pokoju .
-Viv idziemy na imprezę ?.
-Nie sorry ,nie chcę .
-Jeju misiu choć poznamy kogoś nowego ? . 
-Wolę pójść do biblioteki .
-Ej no !nie myśl cały czas o tym idiocie , nie możesz cały czas ryczeć w tych książkach !. 
-Emily!może innym razem dobrze!?.
-No dobra -wyszła trzaskając drzwiami .
Poszłam  do łazienki przebrać się .Powoli robi się ciemno muszę ruszyć do biblioteki .
-Dzień dobry .
-Dzień dobry pomóc pani w czymś  ?.
-Nie dziękuję , nie trzeba .
Zaczęłam szukać jakiejś książki .Znalazłam coś o tytule ,,Nigdy bez ciebie ''  wypożyczyłam ją i ruszyłam do akademika szłam bardzo szybko bo było ciemno . Kiedy doszłam do akademika byłam szczęśliwa i szłam do pokoju.Lecz zastałam  przeszkodę znaczy 3 pijanych chłopaków . Chciałam ich ominąć lecz zaczepili mnie .
-Hej laleczko -powiedział wstając wraz ze swoimi kolegami . 
-Pa!
-Nie uciekaj kochanie , zabawimy się troszkę .
Chciałam ich ominąć kiedy mnie otoczyli a ten z tyłu złapał za ramię .
-Puść mnie , rozumiesz matole !?. 
-U u u laleczka się buntuję .
-Za tą laleczkę to nie odpuszczę ! . 
-Zamknij się i grzeczniej !.
-A może jednaj nie !.
Kopnęłam jednego  z nich w jego męskość , a tych  dwóch mnie złapało.Usłyszałam jakieś krzyki z końca korytarza .
-Co chłopcy dziewczynkę sobie znaleźli !?.
-Taaaa! .
-Puśćcie ją albo wasze puste łby będą miały metamorfozę ! , zrozumiano !?.
-Znalazł się książę .
-Co ty chuju powiedziałeś?!.
-Gówno-zaczęli się śmiać .
-A teraz Ci  też tak wesoło ?!-podstawił mu broń pod żebra .
-Ej, stary to tylko takie żarty -puścił mnie i odbiegł.
Odetchnęłam z ulgą .
-Wszystko okey ?-powiedział chłopak o pięknych brązowych oczkach .
-Ta... raczej tak -uśmiechnęłam się .
-To dobrze-oddał mi uśmiech .
-Dziękuje Ci bardzo za pomoc .
-Do usług .
Chciałam odejść kiedy mnie zaczepił .
-Tak w ogóle jestem Zayn Malik , mów na mnie zaza .
-Miło mi , jestem Vivien Blue mów na mnie Viv .

2 komentarze: